W dniu dzisiejszym w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Nowym Tomyślu odbyły się pierwsze po wakacyjnej przerwie warsztaty : 
MAM PRAWO CHCIEĆ< MÓWIĆ I SIĘGAĆ, które prowadziła  niezawodna Joanna Maćkowska-Balcewicz.

Warsztaty dla mam, które na co dzień są silne dla innych, a chcą na nowo poczuć swoją własną siłę. Bycie mamą osoby z niepełnosprawnością często oznacza życie w ciągłej gotowości. Organizowanie, pomaganie, załatwianie, podejmowanie decyzji, bronienie swoich dzieci/osób dorosłych, mierzenie się z systemem i sytuacjami, w których trzeba mieć siłę nawet wtedy, gdy zwyczajnie ma się już wszystkiego dość.

Nasze społeczeństwo, rodziny, a zwłaszcza same matki, żyją w przeświadczeniu  że najważniejsze są potrzeby innych. Że trzeba dać radę. Że nie wypada odmówić. Że własne potrzeby mogą poczekać.

A co, jeśli nie muszą?

Dzisiejsze warsztaty „Mam prawo chcieć, mówić i sięgać” pozwoliły uczestniczkom na chwilę zatrzymania  i przyjrzenia się własnej sile — tej, którą już maja, ale czasem używają ją przeciwko sobie zamiast dla siebie.

„STANĘ ZA SOBĄ I ZA TYM CO WAŻNE, POWIEM PRAWDĘ, ZROBIĘ TO CO TRZEBA”

Podczas warsztatu uczestniczki przyglądały  się archetypowi Wojowniczki — kobiety, która potrafi stanąć za sobą i za tym, co dla niej ważne.

Główne cechy
  • Niezależność: Wojowniczka polega na sobie i dąży do samostanowienia.
  • Determinacja: Zawsze ma jasny cel i nie poddaje się w obliczu przeszkód.
  • Zdrowa agresja: Potrafi wyrazić złość w obronie swoich wartości i terytorium.
  • Nastawienie na wynik: Działa zadaniowo, przypominając cechy Artemidy lub Amazonki.

Moment dyskusji o cechy wojowniczki, jakie posiada i odniesienie ich do swojego życia:

  • odwaga,
  • działanie w służbie prawdy, a nie walki o władzę
  • stawianie granic
  • umiejętność podejmowania decyzji
  • szukanie i obrona prawdy
  • sprawczość
  • niezależność
  • konsekwencja w działaniu
Cienie archetypu
  • Przemęczenie: Ciągła gotowość do walki prowadzi do wypalenia.
  • Brak elastyczności: Trudność w odpuszczaniu i relaksie.
  • Izolacja: Odrzucanie wsparcia z obawy przed okazaniem słabości.

.Pamiętajmy, że siła nie oznacza ciągłej walki.

Każda z uczestniczek, na co dzień matka osoby z niepełnosprawnością jest wojowniczką. Prowadząca pokazała ,że Wojowniczka nie musi być zawsze twarda, agresywna i gotowa do kolejnego starcia. Nie musi wszystkiego kontrolować, wszystkiego wiedzieć i wszystkiego robić sama.

Wojowniczka, może być zbyt agresywna, walczyć ze wszystkimi, musi powiedzieć czego potrzebuje i postawić na swoim. Ma prawo do lęku przed bezsilnością i bezradnością. Nie musi być zawsze perfekcjonistką. Może planować i kontrolować, ale pozwolić innym uczestniczyć

Prawdziwa siła zaczyna się również wtedy, kiedy potrafimy powiedzieć: „tego potrzebuję”, „tego nie chcę”, „nie dam rady”, „potrzebuję pomocy”.

Każda z nas ma swoją „cienką granicę”. Kiedy energia Wojowniczki przejmuje kontrolę, może pojawić się nadmierna walka, wybuchowość, agresja, perfekcjonizm, potrzeba kontrolowania wszystkiego, trudność w odpuszczaniu czy przekonanie, że „muszę sobie sama poradzić”. Można wtedy mieć  dużo siły, ale coraz mniej przestrzeni na odpoczynek, bliskość, emocje i własne potrzeby, które również są ważne.

Może pojawić się również wycofanie, unikanie konfrontacji, uległość, nadmierne zamartwianie się, rezygnowanie z siebie czy lęk przed konfliktem.

Czasami wiemy, że coś nam nie odpowiada, ale trudno nam o tym powiedzieć.Czasami chcemy postawić granicę, ale boimy się reakcji innych. Czasami tak bardzo koncentrujemy się na potrzebach naszych dzieci i rodziny, że przestajemy pytać siebie: „A czego ja właściwie chcę?”

Podczas  dzisiejszego warsztatu można było poszukać miejsca pomiędzy walką a rezygnacją z siebie. Wymienić swoje doświadczenia i czerpać z doświadczeń innych.

Zdrowa siła może być spokojna. Może przejawiać się w sposobie myślenia, w naszych decyzjach, w emocjach i w codziennych, małych działaniach.

MOŻE w tym wszystkim również przejawiać się w emocjach negatywnych – ZŁOŚĆ, AGRESJA, WYBUCHOWOŚĆ.

Musimy pamiętać, że SIŁA to umiejętność powiedzenia:

„Mam prawo chcieć.”
„Mam prawo mówić o swoich potrzebach.”
„Mam prawo powiedzieć NIE.”
„Mam prawo sięgać po to, czego potrzebuję.”
„Nie muszę być silna cały czas.”

GRANICE NIE SĄ EGOIZMEM

Uczymy się wyrażać swoje potrzeby, mówić „nie” i jednocześnie akceptować, że inni mogą mieć inne potrzeby, opinie i decyzje,bo postawienie granicy nie oznacza odrzucenia drugiego człowieka. Granica mówi: „Ty jesteś ważna/y. I ja też jestem ważna/y.”

Może warto sobie zadać pytania czego naprawdę potrzebuję?

Na co chcę się zgadzać, a na co już nie?
Gdzie w moim życiu potrzebna jest większa odwaga?
Gdzie walczę, choć nie muszę?
Gdzie natomiast za bardzo się wycofuję?
Jak mogę korzystać ze swojej siły bez poczucia winy?

Warsztaty to czas na refleksję, rozmowę i przyjrzenie się sobie — nie po to, żeby stać się „jeszcze silniejszą”, ale po to, żeby swoją siłę zacząć wykorzystywać także dla siebie samej.

Zadajmy sobie pytania:

❤️ jak często stawiasz potrzeby innych przed swoimi?
❤️ czy trudno Ci powiedzieć „nie” bez poczucia winy?
❤️ czy masz poczucie, że wszystko jest na Twojej głowie?
❤️ czy chcesz nauczyć się wyrażać swoje potrzeby?
❤️ czy potrzebujesz większej odwagi w stawianiu granic?
❤️czy  czasami masz dość bycia „tą silną”?
❤️czy  chcesz odzyskać poczucie wpływu na swoje życie?
❤️czy  potrzebujesz przypomnieć sobie, że Ty również jesteś ważna?

Dzisiejsze spotkanie pokazało mamom, że mogą przestać być Wojowniczkami,  które nie walczą ze światem, tylko stoją po swojej stronie. 

Przez lata możemy być tak skoncentrowane na potrzebach dziecka i rodziny, że coraz trudniej odpowiedzieć na proste pytanie: „Czego JA potrzebuję?”

Podczas warsztatu uczestniczki dały sobie przestrzeń, aby nazwać własne potrzeby — bez oceniania ich i bez tłumaczenia się z nich.

Mam prawo czegoś chcieć.
Mam prawo o tym mówić.
Mam prawo prosić.
Mam prawo odmówić.
Mam prawo sięgać po to, czego potrzebuję.

Mam prawo być ważna.

Nie muszę rezygnować z siebie tylko dlatego, że jestem mamą.

Bycie mamą osoby z niepełnosprawnością wymaga ogromnego zaangażowania. Codzienność często oznacza troskę o dziecko, organizowanie życia rodziny, podejmowanie decyzji, załatwianie spraw, reprezentowanie interesów dziecka i mierzenie się z sytuacjami, które wymagają determinacji.W tym wszystkim łatwo zapomnieć o sobie.

Celem spotkania było wzmocnienie poczucia własnej sprawczości i kontaktu ze swoją wewnętrzną siłą.

  • jak korzystać ze swojej siły bez ciągłego poczucia, że trzeba walczyć,
  • jak stawiać granice i mówić „NIE” bez poczucia winy,
  • jak rozpoznawać i wyrażać własne potrzeby,
  • jak podejmować decyzje w zgodzie ze sobą,
  • jak odróżniać zdrową siłę od nadmiernej kontroli, perfekcjonizmu czy wybuchowości,
  • jak zauważać momenty, w których wycofujemy się, ulegamy lub rezygnujemy z siebie,
  • jak pozwolić sobie na korzystanie ze wsparcia innych osób,
  • jak zaakceptować, że moje potrzeby również są ważne.

Podczas dzisiejszego spotkania uczestniczki losowały potrzeby, nad którymi później rozwinęła się dyskusja. Poniżej te, które zostały wylosowane:

Warsztat kierowany dla mam, na co dzień wychowujących osoby z niepełnosprawnością, jest bardzo potrzebny. Daje im poczucie, że nie są z tym wszystkim same.  Dzisiejszy pokazał jak można coś zmienić i się tego nie bać. Zwrócił uwagę na to, że codzienne mocne zaangażowane w potrzeby swoich dzieci i rodziny zabiera im siły na walkę o swoje własne potrzeby. Pokazał, że mają prawo do:

  •  poczucie, że muszą być silne, ale również mogą mieć wszystkiego dość
  • muszą lepiej zadbać o własne potrzeby, żeby nie zapomnieć o sobie samej
  • muszą nauczyć się odmawiać lub stawiać granice,
  • kiedy czują złość, frustrację albo przeciążenie i chcą lepiej rozumieć te emocje, to muszę znaleźć czas dla siebie
  • kiedy mają poczucie, że za często rezygnują z siebie, muszą znaleźć siłę, by nie rezygnować
  • muszą nauczyć się  odzyskać większą sprawczość,
  • kiedy potrzebują bezpiecznej przestrzeni, w której nie muszą przez chwilę być „dzielną mamą” to mogą sobie na to pozwolić bez poczucia winy

MUSIMY walczyć o swoje własne potrzeby, z odwagą do stawiania granic i z przekonaniem, że nasze życie, emocje, decyzje i pragnienia również mają znaczenie. Bo troska o siebie nie odbiera niczego Twojemu dziecku.

Czy po dzisiejszych warsztatach umiesz wypisać co najmniej 3 wartości, które chcesz włączyć do swojego życia codziennego?

Czy możesz zastanowić się na 3 wartościami potrzeb, które są dla ciebie dzisiaj ważne?

Co dało nam dzisiejsze spotkanie? 

PRZESTRZEŃ, w której mogłyśmy zatrzymać się i skierować uwagę na siebie – swoje potrzeby, emocje, granice i wewnętrzną siłę.

Przyglądałyśmy się Wojowniczce, czyli tej części nas, która daje odwagę do działania, podejmowania decyzji, obrony tego, co ważne, stawiania granic i mówienia „NIE”. Zobaczyłyśmy również, że siła może mieć swoją ciemną stronę – kiedy jest jej za dużo, prowadzi do walki, kontroli, perfekcjonizmu czy wybuchowości, a kiedy jest jej za mało – do wycofania, uległości i rezygnowania z siebie.

Najważniejszym zadaniem było odnalezienie zdrowej siły – takiej, która nie wymaga ciągłej walki, ale pozwala świadomie wybierać, działać i mówić o swoich potrzebach.

Jako mamy osób z niepełnosprawnością bardzo często jesteśmy skupione na potrzebach naszych dzieci. Znalezienie swoich własnych potrzeb nie jest egoizmem, to zauważenie, że my również mamy do czegoś prawo.

I właśnie z tą myślą chcemy zakończyć nasze dzisiejsze spotkanie:

Nie chodzi o to, żeby być silną cały czas.
Chodzi o to, żeby wiedzieć, kiedy i jak korzystać ze swojej siły — również dla siebie.