W dniu dzisiejszym w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Nowym Tomyślu odbyło się spotkanie, które prowadziła Joanna Maćkowska-Balcewicz.. Podczas spotkania „Kobieta w poszukiwaniu mocy” uczestniczki mogły porozmawiać o trzech fundamentalnych stanach, które kształtują życie wielu z nas. Zrozumienie ich to pierwszy krok do odzyskania kontroli nad własnym losem.
1. NIEMOC – Moment zatrzymania
Niemoc to stan, w którym czujemy się bezradne, przytłoczone oczekiwaniami świata i odcięte od własnego głosu.
Stan, w którym oddajesz ster komuś innemu. Pojawia się, gdy zmęczenie wygrywa z motywacją, a cudze potrzeby stają się ważniejsze od Twoich własnych. Na spotkaniu uczyłyśmy się, że niemoc to nie słabość – to czasoprzestrzeń na odpoczynek i przegrupowanie swoich sił.
-
- Z czego wynika? Z próby zadowolenia wszystkich wokół, ignorowania własnych granic oraz lęku przed oceną.
- Niemoc nie jest porażką. To sygnał alarmowy Twojego organizmu, który mówi: „Zatrzymaj się, czas zadbać o siebie”.
2. MOC – Odkrywanie wewnętrznego źródła
Moc to nie dominacja nad innymi, ale głęboki kontakt ze sobą, swoimi potrzebami i talentami.
Prawdziwa siła nie krzyczy i nie musi niczego udowadniać. Rodzi się w ciszy, gdy akceptujesz siebie w pełni – ze swoimi sukcesami, ale i z ranami. Moc to odwaga do życia na własnych warunkach, bez pytania świata o pozwolenie.
-
- Jak się objawia? Autentycznością, odwagą do mówienia „nie” oraz wiarą we własne możliwości.
- Twoja moc nie bierze się z zewnątrz. Ona już w Tobie jest – podczas spotkania uczyłyśmy się, jak ściągnąć z niej warstwy lęku i przekonań, które ją blokują
3. PRZEMOC – Stawianie twardych granic
Przemoc – zarówno ta fizyczna, jak i subtelna, psychiczna czy ekonomiczna – karmi się naszą niemocą.
Często mylona z mocą, ale będąca jej zaprzeczeniem. Rodzi się z lęku i chęci kontroli. Rozmawiałyśmy o tym, jak rozpoznawać przemoc ukrytą w codziennych komunikatach (manipulacja, presja) i jak transformować gniew w konstruktywną obronę własnych granic.
- Jak z nią walczyć? Poprzez budowanie asertywności, natychmiastowe reagowanie na przekraczanie granic oraz szukanie wsparcia w bezpiecznych społecznościach , w których czujemy się bezpiecznie
- Świadomość własnej mocy to najlepsza tarcza ochronna. Kobieta, która zna swoją wartość, potrafi głośno i wyraźnie powiedzieć: „Stop”.
Wokół tych trzech pojęć krążyła dyskusja podczas naszego spotkania „Kobieta w poszukiwaniu mocy”. To nie były tylko teoretyczne rozważania. To była szczera, intymna podróż przez stany, których każda z uczestniczek doświadcza na różnych etapach życia.
Transformacja zaczyna się w momencie, gdy przestajesz uciekać przed swoją niemocą, a zaczynasz traktować ją jako drogowskaz do odzyskania osobistej mocy.
Choć uczestniczki patrzyły na ten sam punkt, każda z nich mogła widzieć go inaczej. I to było w tym wszystkim najpiękniejsze.
Dzisiejsze warsztaty pokazały, że:
-
- Mamy prawo do własnych myśli: Każda historia, z którą przyszłyśmy, jest ważna i unikalna.
- Nie ma jednej definicji siły: Dla jednej z nas mocą było głośne postawienie granicy, dla innej – pozwolenie sobie na chwilę słabości i niemocy.
- Różnorodność to bogactwo: Oglądanie świata z perspektywy drugiej kobiety nie wyklucza naszego własnego widzenia – ono je ogromnie poszerza.
Przestrzeń bez oceniania
Uczestniczki stworzyły krąg, w którym nie było lepszych i gorszych opinii. Zrozumiały, że wolność zaczyna się wtedy, gdy dajemy sobie i innym prawo do własnego tempa, własnych błędów i własnego sposobu rozumienia świata.
Uczestniczki stworzyły krąg, w którym nie było lepszych i gorszych opinii. Zrozumiały, że wolność zaczyna się wtedy, gdy dajemy sobie i innym prawo do własnego tempa, własnych błędów i własnego sposobu rozumienia świata.
Dopiero patrząc na te same wyzwania z różnych stron, zyskujemy pełen obraz naszej wspólnej, kobiecej mocy.
PAMIĘTAJMY, że każdy z nas ma praw do własnego zdania 🙂


DZIĘKUJEMY prowadzącej za zobaczenie różnych perspektyw oraz Pani Dyrektor Biblioteki – za możliwość skorzystania z takich warsztatów.
